piątek, 28 marca 2014

Lubię mieć wybór... / I like to have a choice...


 
... dlatego kiedy robiłam te bransoletki, pomyślałam, że dobrze by było, gdybym mogła nosić je oddzielnie i łączyć kolory bez zbędnych kombinacji.
Wreszcie uporałam się ze sznurem - faktycznie jest dużo prostszy i szybszy niż ukośnik :D

... so while I was making these bracelets, I thought that it would be great to wear them separately and to join the colors easily. 


sobota, 22 marca 2014

Złotowłose / Gold-haired


Tak, wiem, ta bransoletka pojawiła się na blogu kilka dni temu. Ale postanowiłam zgłosić ją do kolejnego - bajkowego - wyzwania w Rozkręconych Myślach, zwłaszcza, że od początku inspiracją do niej była złotowłosa istota, których w bajkach jest na pęczki (a których na świecie coraz mniej, więc trzeba o nie dbać :D). Przede wszystkim - "Roszpunka" braci Grimm, ale też Złotowłosa z trzema misiami w komplecie i połowa księżniczek Disney'a...

Yes, I know - this braceled appeared here few days ago. But I've decided it will take a part in a Tale Challenge in Rozkręcone Myśli. It was inspired by Rapunzel and other gold-haired princesses.


Moja Złotowłosa prezentuje się następująco:
And here's my Gold-haired:





czwartek, 20 marca 2014

Nauka własna/ learning

Ciąg calszy zmagań z bead crochet - ukośnik na 12k w rzędzie. Prezent urodzinowy dla przeuroczej Dominiki :)

The next struggle with bead crochet - 12 beads in a row. Birthday gift for lovely Dominika : )

Nadal krzywo, nadal nie jestem zadowolona, któregoś dnia będę naprawdę dobra w te klocki!
A na razie wyjaśnijcie mi, proszę, dlaczego ukośnik mi się udaje a zwykły sznur nie... :<

Still crooked, still not satisfying me, but one day I'll be really good at beading!






środa, 19 marca 2014

Złoto dla wytrwałych / Gold for the persistent

(...) Czarownica nie spostrzegła też niczego, aż Roszpunka pewnego dnia rzekła: "Powiedzcie mi, panie Gotel, jak to jest, że ciężej mi was wciągać niż młodego królewicza? On w jednej chwili jest u mnie!" – "Ach, ty bezbożne dziecko!" zawołała czarownica. "Czego muszą słuchać uszy moje. Myślałam, że ukryła cię przed światem, a ty mnie i tak oszukałaś!" W złości chwyciła za włosy Roszpunki, owinęła je o swą lewą rękę, a w prawicę chwyciła nożyce i ciach, ciach,, odcięła je. 


- czyli nowe wyzwanie Kreatywnego Kufra - Roszpunka!

Chwyciłam za szydełko, złotym kordonkiem wyplotłam roszpunkowy warkocz, po czym przyozdobiłam go złotymi koralikami TOHO i perełkami. Całość usztywniłam... i jestem gotowa na wyzwanie :)

- new challenge in Kreatywny Kufer - Rapunzel!

I grabbed the crochet, made a braid and decorated it with gold TOHO beads and pearls. Then I made it rigid... and I'm ready for the challenge : )




niedziela, 16 marca 2014

Sutasz kurzem pokryty/ Soutache covered in dust

Jak ta sosna rozdarta, raz mam w ręku sznurki do sutaszu, raz szydełko. Robię kilka rzeczy na raz, więc zanim je skończę, wrzucam kolejne zdjęcia z archiwum prywatnego.

I'm torn between crochet and soutache. I'm doing few things simultaneously so until I finish, here's another photo from my archive.

Matko, ja tę biżuterię taką krzywą robiłam/ robię? :o

geez, was/ is my jewellery SO crooked? 



piątek, 14 marca 2014

Słoneczny poranek / Sunny day


Znalazłam ją w lumpie. Kiedy tylko wzięłam ją do ręki, wiedziałam, że jesteśmy sobie pisane. Szczęście za 3 złote, w którym wyglądałam, jakbym szykowała się do sypania kwiatków w Boże Ciało ;)

Nie zastanawiałam się długo, co z nią zrobić - od dłuższego czasu miałam ochotę na ombre sukienkę.
 Oto fotorelacja!

I've found it in SH. At first sight I felt it was waiting for me. Happiness for 3 PLN (1$) which made me looking like on my First Communion day. There were no wondering about this one - I wanted to make ombre dress.

czwartek, 13 marca 2014

Z otchłani szafy

Robiąc porządki w szafie, odkopałam sukienkę, o której całkiem zapomniałam. Efekt zabawy wybielaczem, butelką ze spryskiwaczem, gąbką i akrylami : )

Natychmiast wróciła na właściwe sobie miejsce (czyt. na mój tyłek)