niedziela, 29 czerwca 2014

Trafiłam do Mordoru

...a właściwie dzielił mnie od niego jeden zakręt.
Dziewczyny z bloga do Mordoru w lewo zorganizowały turkusowo-brazowo-beżową wymiankę. Radośnie wzięłam w niej udział myśląc, że to dobry pretekst, żeby wykorzystać turkusy, które od dłuższego czasu zerkały na mnie wyczekująco. A potem okazało się, że będę robić prezent dla Izu - jednej z autorek bloga. I cały plan się posypał, bo jak tu robić sutasz dla kogoś, kto robi go lepiej?

Padło więc na szydełko - zrobiłam dla Izu saszetkę w jodełkę. Doszły mnie słuchy, że się spodobała : ) teraz myślę, czy nie zrobić drugiej takiej... dla siebie.


sobota, 28 czerwca 2014

Sad Iduny

Rozwijając swoje marne umiejętności koralikowania, podjęłam się wyzwania w Kretywnym Kufrze
Nauczyłam się oplatać kaboszon, robić kwiaty i liście a wczoraj zrobiłam łańcuszek herringbone - bilans jest zadowalający.


W efekcie powstał naszyjnik zainspirowany sadem Iduny ze złotym jabłkiem nieśmiertelności w centrum.


czwartek, 5 czerwca 2014

Koronkowa zakładka / lace bookmark


Od roku jestem w stałym związku z Kindlem, niemniej czasem tęsknię za zapachem papieru - wtedy na scenę wkracza powyższa zakładka. Wykonana jakimś mikroskopijnym szydełkiem (0,5 ?) - ale rozmiaru nie narzucam, po prostu zróbcie 26 oczek łańcuszka i sprawdźcie, czy taka szerokość Wam odpowiada.
Wzór znajduje się poniżej (mam nadzieję, że wstawi się jakoś sensownie).

I'm in relationship with Kindle for 1 year, nevertheless sometimes I just miss the smell of paper - then I use this bookmark. It was made with some microscopic crochet (0,5 mm?) - but you'd better choose the size of crochet by making 26 chains - it will be width of the bookmark. The pattern is below.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Czekanie zaostrza apetyt




Znacie Barbetkę? Robi z papieru takie rzeczy, że głowa mała. 
I jakiś czas temu (no, nie oszukujmy się, dawno temu)
 spodobało jej się moje walentynkowe serce. Od słowa do słowa powstała z tego wymianka. Zażyczyłam sobie przepiśnik, bo 
od niedawna jestem Perfekcyjną Panią Domu i przepisy na różne 
zwiększające pośladki słodkości fruwają po całym mieszkaniu. 






Minęło troszkę czasu...
I doczekałam się.
I zachwyciłam się.