czwartek, 6 listopada 2014

trzy czwarte

Noooo to chyba czas na trzecie podejście do mojego mikro-wyzwania. Był turkus indiański, był turkus koronkowy, teraz czas na....
turkus nierozważny, ale jak najbardziej romantyczny : )

Kiedy dobierałam kolory koralików, wychodziły mi same boho-indiańsko-niewiadomojakie stylizacje, a jak pokazała pierwsza odsłona, niekoniecznie mi to wychodzi. Żadna z moich wizji nie dałaby się określić jako delikatna czy dziewczęca. Więc spięłam poślady i zrobiłam tak, jak jeszcze nie było.

Postawiłam na transparentne kolory, które nie chcą dobrze wychodzić na zdjęciach :D ale ważne, że na żywo jest git.


wtorek, 4 listopada 2014

druga twarz turkusu

czyli druga odsłona moich zmagań z kamieniami, na które nie miałam pomysłu.
(odsłona pierwsza TU)



Moje turkusy są na tyle duże, że bez problemu dominują w kompozycji. Prosiły się wręcz o to, żeby pokazać im, gdzie ich miejsce. Więc pokazałam, wyplatając brochę, która wygląda tak jak wygląda z dwóch powodów:
1. Ruda wyplotła ostatnio koronkę, która nadal powoduje u mnie szybsze bicie serca
<heavy breathing>
2. Wygrałam w KK tutorial z e-tutoriale i mój wybór padł na koronkową plecionkę.

Dodając 1 i 2, stwierdziłam, że właściwie to mogę spróbować zrobić swoją własną wersję koronki. Zamknęłam wszelkie tutoriale, wykonałam kilka powtórzeń sekwencji "uszyj i wypruj" i wreszcie coś mi z tego wyszło.