poniedziałek, 1 grudnia 2014

FIN!

Nie było mnie dłużej, niż przewidywałam. Pochłonęły mnie obliczenia, symulacje, modelowanie i inne szaleństwa związane z nieuchronnie zbliżającą się obroną.
(żartuję, nie pochłonęły mnie - po prostu za tydzień powinnam oddać gotową inżynierkę, więc musiałam spiąć pośladki)

Ale jestem z powrotem i mogę Wam pokazać czwartą - a skoro czwartą, to ostatnią - odsłonę moich turkusowych wygłupów.

Naszyjnik robiłam z przerwami, przez co ciężko było się skupić i przypomnieć sobie, jak on właściwie miał wyglądać. Ale wygląda chyba ok, bo nawet mój Oblubieniec, który zwykle reaguje na moje prace dość... lakonicznie ("ok" albo "fajne"), tym razem stwierdził: "o, to jest nawet ładne, to jest ten sam zielony kamień co wcześniej? tu nie wygląda tak źle". No cóż, przynajmniej do kobiet ma dobry gust!

Szczęśliwie się złożyło, że w Szufladzie trwa wzorzyste wyzwanie. A że u mnie dużo pasków, a że uważny i życzliwy obserwator znajdzie nawet kropki, to dołączam do wyzwania swoje 3 grosze.

Dość słów, teraz niech praca broni się sama.

A już za parę dni, za dni parę podsumuję swoje turkusy - bądźcie czujni, będzie rozdawajka!












22 komentarze:

  1. Ooooo.... no to bezapelacyjnie ostatnia wersja zostaje moją ulubioną :-) A już myślałam, że "trójki" nic nie przebije, ale bardzo się myliłam. Bardzo :) Piękny naszyjnik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ten jest najbardziej "mój", małe formy chyba nie są dla mnie : )

      Usuń
  2. Ten naszyjnik naprawdę cieszy oko. Podobają mi się kolory malutkich koralików. Świetna kompozycja - jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z kompozycją jest rzecz o tyle ciekawa, że naszyjnik był pruty kilka razy, bo nie mogłam dojść do porozumienia z bokami. a koraliki błyszczą się niemiłosiernie, więc całość mocno "daje po oczach" :D dzięki za odwiedziny!

      Usuń
  3. O rany, no i jak się nie zachwycać, ja Twojego Oblubieńca doskonale rozumiem, ten naszyjnik jest niezwykle udany. Tylko gdzie on tu widzi zielony kamień ;) Zdaje się, że ma ten sam feler co mój mąż, mówię że ma mi podać fioletową torebkę, a ten mi niesie błękitną ;)
    Trzymam kciuki za Twoją pracę w wyzwaniu, chociaż wiem, że obroni się i bez tego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się tylko pocieszam, że jeżeli nierozróżnianie kolorów jest wyznacznikiem męskości, to mnie się trafił samiec alfa... ; ) szkoda, że nie chwali mnie tak jak Ty :D
      a kciuków się przyda każda ilość - dziękuję!

      Usuń
  4. i pomyśleć, że turkus mi się nie podobał...
    a tu tak pięknie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym zestawieniu kolorystycznym nawet mnie przekonuje :D

      Usuń
  5. Piękny, oryginalny naszyjnik!
    Witam w Szufladowym wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny! Kojarzy mi się z egipską biżuterią. Jak maska Tutenchamona :) Niesamowity! Życzę powodzenia w wyzwaniu!!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miał być taką małą kopią egipskiej biżuterii : ) dzięki za miłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jest przepiękny i bardzo oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, jest i mężczyzna na moim blogu! : )
      dziękuję za miłe słowa, zawsze cieszę się jak dziecko, jak ktoś z takim dorobkiem mnie chwali ; )

      Usuń
  8. sliczny...popatrze sobie jeszcze na niego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wykonanie naszyjnika musiało być bardzo pracochłonne, ale efekt jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w tym naszyjniku... cudo stworzyłaś! Zazdroszczę umiejętności :)
    haha, Twój oblubieniec to podobnie jak mój! Zresztą mój ojciec tak samo... ah Ci faceci...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy mężczyznach, którzy na kolorach i modzie znają się lepiej niż kobiety czuję się nieswojo, więc niech już ten mój myli zielony z niebieskim ; )

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. dziękuję : ) to był jeden z tych tworów, z którymi najchętniej bym się nie rozstawała ;)

      Usuń