środa, 18 lutego 2015

Historia pewnego psiaka

Całkiem spontanicznie wzięłam udział w absolutnie słodkim projekcie.


VaniLlamaArt - rękodzielnik z kategorii tych, o których myślę, że tak naprawdę są nadludźmi, bo to przecież niemożliwe, żeby robić takie cuda, mając dwie ludzkie ręce - jakiś czas temu ulepiła Psiaczki Skarpeciaczki, które powędrowały na aukcję, aby wspomóc Fundację Mikropsy.





Zobaczyłam psiaka i serce mi zapłonęło z miłości do rzeczy pięknych. Kupiłam go, choć wiedziałam, że wygląd 15-latki i modelinowe zwierzątko na szyi to niebezpieczne połączenie ;). Pomyślałam, że gdyby z wisiorka zrobić charmsa i doszydełkować do niego bransoletkę, powstałby nowy przedmiot, który może znaleźć nowego nabywcę i wspomóc Fundację kolejnym przelewem.

Powstała bransoletka, która spokojnie zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na cukier dorosłego człowieka. I nadal jest do wzięcia! Aukcja kończy się w piątek, więc jest jeszcze szansa przygarnąć Skarpeciaczka pod swój dach. : )

--------->  AUKCJA <----------

8 komentarzy:

  1. Przesłodki :) Razem z bransoletką tworzy bardzo udany duet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że doskonale sprawdzi się w przypadku nagłej hipoglikemii ;)

      Usuń
  2. Faktycznie trudno się nie zakochać w tym psiaku:) Świetnie wybrnęłaś z tematu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę go oddawać z prawdziwym bólem serca ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. dziękuję, mam nadzieję że cena jeszcze trochę podskoczy do piątku :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. dziękuję : ) co tu ukrywać - pierwsze skrzypce w tym zestawie gra charmsik ;)

      Usuń