wtorek, 19 maja 2015

chemia dla opornych


(uwaga! dużo tekstu, ale na końcu są obrazki)

Projektantki Kreatywnego Kufra rozpoczęły ostatnio nowy cykl wyzwań - Wyjątkowe Kobiety. W tym miesiącu taką kobietą jest Maria Skłodowska-Curie. Cudowny pomysł - nie wiem, jak Wy, ale ja czasem zapominam, że Skłodowska była kobietą. Jej nazwisko pojawia się w kontekstach tak dzikich i groźnie brzmiących, że u człowieka o dobrze działającym instynkcie samozachowawczym (czyt. u mnie) włącza się słuch selektywny - i dalej już nie słuchamy. 




A przecież Skłodowska powinna być ikoną współczesnych kobiet. Być poważnie traktowaną, żyjąc na przełomie XIX i XX wieku, to trudna rzecz. Poziom trudności wzrasta, kiedy jest się naukowcem. 

Ale bycie kobietą-naukowcem, profesorem na Sorbonie, pierwszym człowiekiem, który otrzymał 2 nagrody Nobla...
kobietą, która jedzie z 17-córką i przenośnymi aparatami rentgenowskimi wspierać lekarzy wojennych...
pierwszą kobietą w historii, która otrzymała Nobla w dziedzinie chemii...
i która rodzi drugą kobietę w historii, która otrzymała Nobla w dziedzinie chemii...

to już wyższa szkoła jazdy.



A wracając do wyzwania w KK:


Nie umiem chemii. Totalnie. W liceum po ostatnich zajęciach chciałam z radości spalić podręcznik i tylko rozsądek mnie powstrzymał (podręczniki się sprzedaje, nie spala! niech inni cierpią).
I byłam tak bardzo szczęśliwa, że nigdy więcej...

A potem poszłam na studia, podczas których do mojego indeksu trafiła tylko jedna trója. A od dwói dzielił mnie jeden punkt. 
Nie muszę dodawać, o jakim przedmiocie mowa? :D


Tak więc temat wyzwania potraktowałam łopatologicznie. Wpatrywałam się w zdjęcie i wpatrywałam...


"O! jaka fajna fiolka" - pomyślałam ja.

Następnie - biorąc pod uwagę swoje ubytki w wiedzy chemicznej - zrobiłam szybki przegląd szkła chemicznego. Czy to, co chcę narysować, w ogóle istnieje.
Internet orzekł - istnieje.

No to zrobiłam:








30 komentarzy:

  1. Jako absolwent liceum, klasy o profilu biologiczno-chemicznego i zapalony członek kółka chemicznego, powinnam się wstydzić, że nazwisko Skłodowskiej zawsze kojarzy mi się z Seksmisją i nic mi już tego z mózgu nie usunie ;)
    Twoja kolba Erlenmeyera to mój faworyt w tym wyzwaniu, z różowym kobiecym akcentem, tym bardziej, że Curie lubiła nosić broszki. No może mniej krzykliwe ;) ale taką by nie pogardziła.
    ps, na zdjęciu ta fiolka to kolba miarowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo nie, mogłaś uprzedzić!!
      Erlenmeyera nie spamiętam, ale 'kolba miarowa' ma sens, bo nawet miarkę ma, więc może mi to nie wypadnie z głowy (przynajmniej do jutra) ;)

      to jeszcze od siebie dodam, że mnie - absolwentce klasy humanistycznej - "Potop" zawsze się kojarzy z reklamą proszku do prania :)

      Usuń
  2. No super brocha! Ja podobnie jak Asia - eks-bio-chem, chemię zawsze uwielbiałam, więc tym bardziej broszce kibicuję a zaraz pewnie będę gratulować! Bardzo dużo chemii w tej brosi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nieeeee, ale mi się towarzystwo trafiło! aż dziwne, ze Was nie ma w tym wyzwaniu : )

      Usuń
  3. To ja dla odmiany powiem, że chemię lubiłam tak samo jak fizykę - czyli wcale :-) Ewidentnie nie było między nami chemii :)))
    Fiolka wyszła super, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wreszcie ktoś, kto mnie rozumie <3

      fizyki też nigdy nie kochałam, a potem trafiłam na wydział mechaniczny... cóż, tam WSZYSTKO jest fizyką. :D

      Usuń
  4. Słodka broszka, bardzo ładny kształt fiolki. Podoba mi się, że płyn jest różowy i ma bąbelki. Jestem z wykształcenia historykiem, ale w liceum uwielbiałam chemię <3 i zawsze miałam sentyment. Nawet moja praca magisterska, choć o XV i XVI wieku, to miała wiele wspólnego z chemią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. historia i chemia - to jest straszliwe połączenie! a wyglądasz na taką miłą kobietę... :D

      Usuń
  5. Ze mną ta temat chemii nie pogadasz - oględnie mówiąc nie przepadałam... i dlatego ja - laik powiedziałabym fiolka ;-) jest bardzo skłodowska.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3:2 dla fiolki! (4:2 ze mną :D)
      "bardzo skłodowska" - podoba mi się to określenie!
      dzięki i pozdrawiam : )

      Usuń
  6. To na zdjęciu to nie fiolka tylko kolba okrągłodenna. Istnieje, istnieje - to kolba erlenmajerka ;).
    Niezły pomysł na pracę. Rozumiem, że ta kolba ma w środku ciecz, bąbelki gazu i bagietkę (takie coś do mieszania), ale nie mam zielonego pojęcia co to może być to z lewej, zdradzisz może? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ile człowiek się może nauczyć, prowadząc bloga! :D

      tłumaczę po kolei:
      ciecz - owszem,
      bąbelki - owszem,
      bagietki nie ma bo zjadłam - wszystkie inne elementy występują analogicznie do tej grafiki: http://previews.123rf.com/images/vladislav_m/vladislav_m0902/vladislav_m090200048/4311896-Vector-chemical-test-tubes-icon-Black-and-white-Simply-change--Stock-Vector.jpg

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :)
      To po lewej to chyba miarka (nadrukowana na kolbie), a bagietka tak naprawdę jest refleksem świetlnym. :)
      Tak przy okazji, skoro Cie to zainteresowało: na zdjęciu masz jeszcze trzy probówki, zlewkę (ta prosta) i kolbę płaskodenną (zwężająca się ku górze). ;)

      Usuń
    3. *nie zdjęciu, tylko obrazku ;)

      Usuń
    4. oo właśnie - refleks świetlny. nie wiedziałam, jak to ładnie nazwać, więc na leniucha wrzuciłam obrazek :D
      fajne nazwy, w sam raz, żeby je za chwilę zapomnieć! ;)

      Usuń
  7. bardzo pomysłowe i super wykonanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! nie spodziewałam się takiego odzewu po takiej małej, raczej nie urywającej żadnej części ciała pracy ;)

      Usuń
  8. Broszka bardzo wpadająca w oko, bardzo ciekawa. Genialny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo : ) pewnie przez ten róż tak wpada w oko... ;)

      Usuń
  9. Świetny pomysł i wykonanie perfekcyjne. Powodzenia w wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fiolka jest absolutnie genialna. Podziwiam za pomysłowość i dokładność wykonania. Ja chemii szczerze nienawidzę.
    Życzę powodzenia w wyzwaniu:)
    muliniane-cudenka.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że ten post wywołał dużo emocji i podzielił nas wszystkie na zwolenniczki chemii i... hmm... te drugie ;)
      dziękuję za tyle miłych słów w jednym komentarzu :)) pozdrawiam!

      Usuń
  11. Ile razy nie wejdę na Twojego bloga to zaskoczysz mnie kreatywnością!
    Jeszcze nie widziałam koralikowych kolb :)
    Życzę powodzenia w wyzwaniu, bo a) super pomysł b) świetne wykonanie.
    pozdrawiam i czekam na więcej,
    Agata
    www.inaurem.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie! jeśli kiedyś po wejściu na mój blog pomyślisz: "pffffff znowu to samo..." to koniecznie daj mi znać :D

      Usuń
  12. Wspaniała jest :) Gratuluję wyróżnienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duże słowo ;) dziękuję Ci bardzo! :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. dziękuję : ) akurat do wykonania mam bardzo dużo "ALE" : )

      Usuń